Doradztwo Strategiczne - PMR

Baza wiedzy

Potrzebujesz więcej informacji?
Chcesz otrzymać wycenę badania? Napisz do Nas - PMR Consulting
Najnowsze wieści w newsletterze:

Artykuł - PMR Consulting Dlaczego w Polsce jedne regiony rozwijają się szybciej niż inne?

Analizy rynkowe - PMR

Pobierz Artykuł - PMR Consulting
Powrót do Listy Analiz Rynkowych - PMR Consulting


Opublikowane przez GUS w grudniu 2012 r. rachunki regionalne za lata 2000-2010, pokazują, że tempo wzrostu gospodarczego w poszczególnych regionach Polski było bardzo zróżnicowane. Realny PKB na osobę w podregionie legnicko-głogowskim wzrósł w tym okresie o ponad 100%, zaś w mieście Szczecinie, jedynie o nieco ponad 14%.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że bogatsze regiony rozwijały się szybciej, a biedniejsze wolniej. Rozpiętość między regionami najbiedniejszymi, a najbogatszymi wzrosła zauważalnie. W mieście stołecznym Warszawie, PKB na osobę w roku 2000 był 5 razy wyższy niż w najbiedniejszym podregionie (wówczas krakowskim, nieobejmującym miasta Kraków), zaś w roku 2010 ten sam wskaźnik w Warszawie był już 5,7 razy wyższy niż w najbiedniejszym obecnie podregionie – przemyskim. Również inne miary zróżnicowania dochodów w tym okresie wzrosły, np. współczynnik zmienności z 40% do 43%. Co interesujące, z danych GUS wynika, że rosną zarówno różnice między regionami bogatymi i średniozamożnymi, jak i średniozamożnymi a biedniejszymi.

Bardziej wnikliwa analiza, pokazuje, że zróżnicowanie tempa rozwoju w dekadzie 2000-2010 wynikało w znacznie większym stopniu z innych czynników, związanych ze strukturą gospodarki i położeniem geograficznym. Dlatego też część regionów mniej zamożnych, jak np. podregion krakowski, rozwijało się znacznie szybciej niż cała polska gospodarka (wzrost realnego PKB odpowiednio o ponad 80% oraz 46,4%), a wśród regionów zamożniejszych zdarzali się też outsiderzy z bardzo niskim współczynnikiem wzrostu np. wspomniany wcześniej Szczecin, roku który jeszcze w 2000 r. był czwartym najbogatszym regionem w kraju.



Realny wzrost PKB w podregionach w Polsce


Suburbia przeżywają dynamiczny rozwój, obszary przygraniczne zostają w tyle.

Wyraźnie szybciej w porównaniu do skali całego kraju rozwijały się przede wszystkim regiony aglomeracyjne wokół największych miast. Podregiony wrocławski i krakowski, zwiększyły swój realny PKB w trakcie omawianej dekady o ponad 80%. Co ciekawe, największe miasta, przeciętnie rozwijały się wolniej niż obszary wokół nich i tylko nieznacznie szybciej niż polska gospodarka, (nawet jeżeli pominąć w analizie Szczecin). Co więcej, patrząc na wyniki poszczególnych miast można zauważyć, że jedynie w Warszawie i we Wrocławiu realny PKB rósł szybciej niż w całym kraju, podczas gdy w Łodzi, Krakowie, Poznaniu i Trójmieście, nieco wolniej. Najprawdopodobniej, jest to efekt procesu suburbanizacji, w wyniku którego mieszkańcy wielkich miast, przenoszą się do pobliskich miejscowości, generując w konsekwencji dodatkowy popyt na lokalne usługi oraz zwiększając wpływy do lokalnych budżetów. Ponadto tereny wokół metropolii często stanowią atrakcyjne miejsce do inwestycji, tak jak podwrocławskie Kobierzyce, podkrakowskie: Zabierzów i Niepołomice, czy podpoznańskie Tarnowo Podgórne.

Stosunkowo słabo natomiast rozwijały się obszary zarówno przy granicy wschodniej, jak i co zaskakujące, przy granicy zachodniej, (nawet jeżeli konsekwentnie pomijać w analizie Szczecin). O ile w przypadku Polski wschodniej, takie czynniki jak stosunkowo duży udział rolnictwa w zatrudnieniu oraz w strukturze produktów, wciąż słaba dostępność transportowa (do rynków zachodnioeuropejskich i głównych centrów rozwojowych kraju) jak i pewna peryferyjność, mogą tłumaczyć stosunkowo niskie tempo wzrostu gospodarczego, to w przypadku Polski zachodniej ta kwestia jest bardziej skomplikowana. Z jednej strony są to rejony stosunkowo peryferyjne (poza Szczecinem), z drugiej zaś, poprzez bliskość granicy zachodniej ich dostępność transportowa dla rynków zachodnioeuropejskich jest lepsza niż innych obszarów w kraju. Ponadto są to regiony o ograniczonym udziale rolnictwa w zatrudnieniu i w strukturze produktów. Również atrakcyjność inwestycyjna tego obszaru, w przeciwieństwie do Polski wschodniej nie odbiegała od reszty kraju, a w przypadku miasta Szczecina i podregionu Szczecińskiego, była oceniana jako wręcz stosunkowo wysoka. W celu wyjaśnienia tego zjawiska potrzebna była bardziej wnikliwa analiza przy wykorzystaniu metod statystycznych i ekonometrycznych.



Skumulowany wzrost realnego PKB w poszczególnych regionach Polski


Zarówno struktura gospodarki jak i położenie geograficzne mają znaczenie

Aby właściwie ocenić, jakie czynniki miały wpływ na zróżnicowanie tempa rozwoju poszczególnych regionów, analitycy PMR wykorzystali model ekonometryczny, z szerokim wachlarzem zmiennych odzwierciedlających zarówno zmiany w strukturze gospodarek regionalnych jak i efekty przestrzenne (np. bliskość metropolii). Główną zaletą modelu była możliwość oszacowania wpływu poszczególnych czynników (np. położenie przy granicy zachodniej) przy uwzględnieniu innych zmiennych, takich jak zmiana poziomu uprzemysłowienia regionu, związana z np. upadkiem nierentownych zakładów przemysłowych. Ponadto wykorzystany przez ekonometryków PMR model pozwolił na ocenę, które spośród wszystkich czynników były statystycznie istotne.

Opracowany model, wyjaśnia w 73% zmienność dynamiki realnego wzrostu PKB na osobę między podregionami, charakteryzując się przy tym dobrymi właściwościami statystycznymi tj. istotność statystyczna parametrów czy normalność reszt. Kluczowym czynnikiem strukturalnym różnicującym, tempo wzrostu w regionach, jest zmiana udziału wartości dodanej w przemyśle w regionie, w strukturze jego wartości dodanej ogółem. Wzrost udziału wartości dodanej o 1 pkt. procentowy, zwiększał na przestrzeni dekady realny PKB na osobę w podregionie o 2%. Zmiany udziału innych kategorii działalności gospodarczej w strukturze wartości dodanej ogółem, tj. większość usług rynkowych, budownictwo, czy finanse i ubezpieczenia okazały się statystycznie nieistotne.

Bardzo istotne okazały się również efekty przestrzenne. Przykładowo, regiony aglomeracyjne notowały przeciętnie szybszy o 15% wzrost PKB na osobę w stosunku do pozostałych regionów Polski, nawet przy uwzględnieniu zmian w strukturze gospodarczej regionów, tj. znaczący wzrost uprzemysłowienia podregionów: wrocławskiego i krakowskiego (wzrost udziału wartości dodanej w przemyśle, w strukturze wartości dodanej ogółem o ponad 10 pkt. procentowych).

Z kolei regiony leżące przy granicy zachodniej notowały przeciętnie o ponad 16% niższy wzrost PKB, od pozostałych regionów Polski, przy uwzględnieniu innych czynników objaśniających. Co interesujące, nie był to efekt jedynie słabego rozwoju Szczecina. Warto przy tym zauważyć, że nawet podregiony zielonogórski i gorzowski rozwijały się nieco wolniej niż gospodarka krajowa, mimo wyraźnej reindustrializacji (wzrost udziału przemysłu w wartości dodanej ogółem odpowiednio o ponad 7 i prawie 6 pkt. procentowych) związanej głównie z nowymi inwestycjami w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (SSE). Dlatego też można postawić tezę o malejącej atrakcyjności terenów przy zachodniej granicy, po otwarciu granic i przy zwiększeniu dostępności transportowej innych regionów w Polsce centralnej i południowej na wskutek inwestycji infrastrukturalnych. Dlatego też obszary położone przy zachodniej granicy powinny w celu przyspieszenia swojego rozwoju podejmować więcej działań niż pozostałe, np. te sąsiadujące z wielkimi miastami.



Wpływ wybranego czynnika na wzrost realnego PKB per capita w podregionach w Polsce


Znacząco wolniej, średnio o -7% wolniej niż pozostałe regiony Polski, rozwijały się też obszary położone przy wschodniej granicy, przy uwzględnieniu pozostałych czynników, związanych ze strukturą sektorową gospodarki oraz wymienionych wyżej czynników przestrzennych. Warto zauważyć, że w przypadku tych podregionów ujemny wpływ otoczenia był ponad dwukrotnie słabszy niż w przypadku podregionów leżących przy granicy zachodniej. Jednakże te obszary korzystały znacznie mniej z bliskości granicy wschodniej, niż regiony graniczące z Niemcami, w okresie przed akcesją do Unii Europejskiej w 2004 r. Ewentualne utracone korzyści były więc mniejsze. Poważniejszym problemem tego obszaru wydaje się raczej niezdolność do przyciągnięcia większej liczby inwestycji, związanych z przemysłem lub zaawansowanymi usługami. Warto przy tym zauważyć, że szerzej ujmowana tzw. „Ściana Wschodnia”, obejmująca wszystkie województwa graniczące z krajami WNP, wcale nie rozwijała się wolniej, przy uwzględnieniu zmian w strukturze gospodarczej, zaś podregion rzeszowski rozwijał się wyraźnie szybciej niż gospodarka całego kraju. Co pokazuje, iż rozważna polityka gospodarcza, przy wykorzystaniu lokalnych ośrodków akademickich i możliwości, jakie dają specjalne strefy ekonomiczne również i w tym peryferyjnym obszarze Polski może przynosić wymierne korzyści.

Podregiony: legnicko-głogowski i miasto stołeczne Warszawa musiały zostać osobno uwzględnione w analizie, jako obserwacje odstające. Pierwszy z regionów odnotował aż o 40% większy wzrost niż to wynika z modelu, co jest głównie efektem bardzo dobrych wyników KGHM „Polska Miedź” S.A. w omawianej dekadzie, związanych z ekspansją spółki oraz przede wszystkim ze wzrostem cen miedzi. Jednocześnie region ten jest bardzo uzależniony od przemysłu, bowiem w 2010 r ponad 60% wartości dodanej w regionie wytwarzał przemysł, z tego lwią część KGHM „Polska Miedź” S.A. Z kolei w Warszawie znajduje się rozbudowany sektor usługowy generujący dużą wartość dodaną, który rozwijał się dynamicznie w ostatniej dekadzie, sprzyjając szybkiemu wzrostowi gospodarczemu stolicy, - wyższemu o 28% niż by to wynikało z modelu, zastosowanego przez analityków PMR.

Pozostałe rozpatrywane czynniki tj. zmiana udziału wartości dodanej w usługach rynkowych w strukturze wartości dodanej, charakterystyczne efekty związane z wielkim miastem, specyfika miasta Szczecina, czy też poziom dochodu na osobę w roku 2000 okazały się statystycznie nieistotne.

Rola dobrej polityki gospodarczej

Reasumując, różne tempo rozwoju poszczególnych regionów, to efekt zarówno ich położenia, jak i zmian w strukturze ich gospodarek. Szczególnie szybko rozwijały się regiony z dobrze prosperującymi gałęziami przemysłu, bądź z licznymi inwestycjami w działalność przemysłową i przede wszystkim obszary aglomeracyjne, wokół największych miast. Traciły natomiast regiony położone przy wschodniej i co pozornie zaskakujące – przy zachodniej granicy. Jednakże przy odpowiedniej polityce gospodarczej nawet niekorzystne położenie nie musi być poważną przeszkodą w rozwoju, o czym świadczy m.in. przykład podregionu rzeszowskiego, skutecznie doganiającego resztę kraju. Dlatego też słaby rozwój pewnych regionów, jak np. Szczecina i okolicznych obszarów to również efekt niewłaściwej polityki gospodarczej na tych obszarach, związanej ze złym klimatem inwestycyjnym, brakiem klarownej strategii rozwoju regionu i niezbyt efektywnym wydawaniem publicznych środków.

Pobierz Artykuł - PMR Consulting
Powrót do Listy Analiz Rynkowych - PMR Consulting